Dziki na Targówku

Targówek się nie poddaje i zapowiada walkę z dzikami. Jednak w tej walce nie padnie ani jeden strzał z myśliwskiej flinty. Można by pomyśleć, że żaden dzik nie zostanie nawet zraniony. Niestety. Angelika Gackowska, wicedyrektor Lasów Miejskich poinformowała, że myśliwi z Lasów Miejskich mogą strzelać do dzików, aby „ograniczyć zagrożenia afrykańskim pomorem świń”. Ostatnimi czasy w Polsce dość często wybiera się takie właśnie drastyczne środki i informuje społeczeństwo, że to dla ich dobra. Rzecznik prasowy dzielnicy Rafał Lasota poinformował, że mieszkańcy nie będą strzelać do dzików, ale zastosują specjalny preparat o zapachu ludzkiego potu. Specjalne gąbki nasączone 3 – metylowym kwasem masłowym będą wtykać  w żerdzie i rozstawiać na osiedlu. Dzięki temu dziki nie podejdą do ludzkich siedzib. Pan Lasota przekonuje, że ten preparat jest nieszkodliwy zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt. Dzielnica wydała na to dwa tysiące złotych i wcale nie żałuje tych pieniędzy.

Zdjęcie: www.tvnwarszawa.tvn24.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*