Piesza podniosła ciśnienie kierowcy czarnej Toyoty

To bardzo niebezpieczna sytuacja. Zupełnie bezbronna piesza wtargnęła na przejście dla pieszych niestety na czerwonym świetle. Próbowała przebiec przez trzy pasy ruchu wtedy, gdy samochody miały światło zielone. To nierozsądne zachowanie na pewno podniosło ciśnienie kierowców, jadących wtedy przez skrzyżowanie. Szczególnie widać, jak kierowca na prawym pasie, jadący czarną toyotą, w ostatniej chwili odbija na pas lewy, wprost przed inny samochód. Wiele można powiedzieć o tej sytuacji, ale nie to, że piesza zrobiła to specjalnie. Przecież gdyby chciała się rzucić pod jakieś auto, to nie uciekałaby po pasach. Można powiedzieć że pieszą „coś” zaćmiło”, może była zamyślona, lub rozmawiała przez telefon. Jakkolwiek to było, tylko centymetry dzieliły ją od tragedii. Z pieszej mogło niewiele zostać, lub – co gorsza – mogła zostać nawet kaleką. Piesi na ulicy są bezbronni. Nie chroni ich karoseria samochodu, a mimo to, często wbiegają na ulicę, powodując dzikie hamowania kierowców, którzy z piskiem opon modlą się, aby nie trafić takiego „pionka” na ulicy. To nie żarty – to rzeczywistość naszych ulic i silne przekonanie, że samochód zatrzyma się w miejscu tuż, przed marszczących ze złością brwi pieszym, stojącym na pasach. Do tej pory żadne zgłoszenie nie wpłynęło na policję. A szkoda. Piesza powinna być surowo ukarana.

Zdjęcie: https://tvnwarszawa.tvn24.pl/

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*