Upał w autobusie, czy tramwaju dotyka także kierowców

Zarząd Transportu Miejskiego posiada informacje, że pasażerowie skarżą się na kierowców, jakoby ci ostatni nie włączali w ogóle klimatyzacji w pojazdach transportu miejskiego, lub jeśli nawet ją włączają, to wcale jej nie czuć. To nie jest tak, że wszyscy pracownicy komunikacji miejskiej są wyjątkowo ciepłolubni i uwielbiają upały. Pracownik MPK – to też człowiek i jest on bardziej narażony na zbyt wysokie temperatury podczas swojej pracy. Trzeba pamiętać, że niewielka przestrzeń autobusu, czy tramwaju bardzo się nagrzewa. Kierowca często nie ma wyjścia i musi jeździć w tej – delikatnie mówiąc – nie komfortowej sytuacji. Nie od niego zależy włączanie, czy wyłączanie klimatyzacji. Zazwyczaj działa ona na zasadzie włączania się wtedy, gdy temperatura przekroczy „tę minimalną”, potrzebną do włączenia samej klimatyzacji. W wielu tramwajach jest tak, że motorniczy musi prosić o pozwolenie włączenia klimatyzacji. Gdyby  – przykładowo – każdy sobie ją włączał tak jak chciał, mogłoby dochodzić do przerw w dostawie prądu. Zazwyczaj jest tak, że jeszcze na zajezdni ustawia się temperaturę powietrza, od której klimatyzacja sama się włącza. W pojazdach powinno być zatem pomiędzy 18 – 25 stopni. Na przystankach, pojazdy są „wietrzone”, a gorące powietrze wpada do środka. Wtedy klimatyzacja po prostu nie daje rady.

Zdjęcie: https://tvnwarszawa.tvn24.pl/

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*